NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2003-03-16
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 17
Widzów: 3500
Sędzia: Zbigniew Marczyk
Związek: Piła

 Zagłębie - trener Wiesław Wojno
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
46
 
 Andrzej Krzyształowicz 
46
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
 
 Nerijus Radžius 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Marek Zając 
0
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
90
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
60
 
 Paweł Drumlak 
60
90
 
 Cristiano Pereira da Souz... 
0
90
  
 Grzegorz Niciński 
0
70
 
 Olgierd Moskalewicz 
70
90
 
14 Piłkarzy
1
1
0
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Piotr Lech 
0
90
 
 Robert Kolasa 
0
90
 
 Marek Koźmiński 
0
90
 
 Grzegorz Lekki 
0
90
 
 Paweł Pęczak 
0
90
 
 Tomasz Prasnal 
0
88
  
 Błażej Radler 
88
90
 
 Piotr Gierczak 
0
90
 
 Rafał Kaczmarczyk 
0
90
  
 Rafał Kocyba 
0
90
 
 Adam Kompała 
0
89
 
 Marcin Szulik 
0
75
 
 Michał Probierz 
75
90
 
 Marcin Chyła 
89
90
 
14 Piłkarzy
2
0
0

Opis meczu:

Spora, jak na lubińskie warunki, grupa kibiców przyszła na dzisiejsze, inauguracyjne spotkanie ligowe. Oczekiwania wobec zespołu Zagłębia nie były skomplikowane - wygrać w dowolnym stosunku bramkowym. Choć było bardzo blisko - nie udało się.

Od samego początku spotkania inicjatywa była po stronie lubinian. To oni próbowali nacierać na bramkę rywali - z mizernym jednak skutkiem. Zabrzańska obrona spisywała się bardzo dobrze niwelując zagrożenia już na dwudziestym metrze. Górnik próbował przejąc piłkę na własnym polu karnym i zagrywać z kontry - na próbach się jednak kończyło. Przez ponad dwadzieścia minut gry nie działo się na boisku nic wartego odnotowania. Rywale wzajemnie odbierali sobie piłkę w środku pola i niemrawo parli do przodu.

W 26 minucie rzut wolny w okolicach pola karnego Górnika egzekwowali lubinianie. Mocno zakręcił Brasilia, piłka wpadła pod bramkę i tu w zamieszaniu do własnej siatki skierował ją... Tomasz Prasnal. Prowadzenie wcale nie uskrzydliło lubinian. Obraz gry niewiele się zmienił, ataki były nadal nieporadne, mnożyły się faule w środku pola. Gdy wydawało się już, że I połowa zakończy się prowadzeniem Zagłębia, zabrzanie przeprowadzili trójkową akcję, którą sprytnym strzałem wykończył Rafał Kaczmarczyk.

W przerwie trener Wojno dokonał zmiany bramkarza. Krupskiego zastąpił debiutujący w Zagłębiu Andrzej Krzyształowicz. Lubinianie rzucili się od pierwszych minut do ataku. Nadal jednak nie było wyraźnych efektów ich starań. Kilkanaście razy rzuty rożne wykonywał Brasilia - nikt jednak nie był w stanie skierować piłki do siatki, Lech uprzedzał wszystkich spokojnie łapiąc spadającą piłkę. W 75 minucie na 2:1 dla Górnika mógł podwyższyć Kaczmarczyk. Sędzia jednak przerwał jego samotny rajd na bramkę, odgwizując pozycję "spaloną". Wreszcie na 5 minut przed końcem nastąpiła sytuacja, która jeszcze długo będzie się śnić lubińskim kibicom. Po zagraniu ręką przez Prasnala, Zbigniew Marczyk dyktuje rzut karny dla Zagłębia. Do piłki podchodzi Brasilia, strzela lekko w prawy dolny róg bramki i... piłka mija słupek od zewnętrznej strony. Nie ma gola! Spotkanie kończy się remisem 1:1.


Konferencja prasowa trenerów:

Waldemar Fornalik: Po raz kolejny okazuje się, że ten pierwszy mecz to jest jedna wielka niewiadoma. Sparingi to jedno, a mecz ligowy to drugie. Było widać, że drużyny mają respekt w stosunku do siebie. My, nie ukrywam, przyjechaliśmy tutaj z zamiarem zdobycia jednego punktu i szukania szansy w jakiś kontratakach, żeby ten mecz rozsztrzygnąć na swoją korzyść. Zbyt wiele było niedokładności, trochę nerwowości. Moża to tłumaczyć tym, że w tym roku po raz pierwszy zagraliśmy na tak dobrym boisku, bo tej pory szukaliśmy skrawków do trenowania na boiskach o innym podłożu. Ale mamy to poza sobą. Ważne ze zdobyliśmy w tym meczu ten jeden punkt. Wszyscy widzieli, że Zagłębie mogło rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, ale zaraz po tym karnym, Adam Kompała przejmuje piłkę i to my może być zwycięzcą. Podsumowując to jesteśmy zadowoleni z tego jednego punktu.

Co powiedziałem Tomkowi Prasnalowi po meczu? Powiedziałem mu, że miał dzisiaj "dzień konia" po prostu. Strzelił bramkę i miałby asystę przy drugim golu - na szczęście Brasilia nie trafił. Oczywiście to jest sport, to się zdarza. Nie życzę mu, by jeszcze raz w swojej karierze przeżywał taki okres. Szczęściem dzisiaj jest to, że zremisowaliśmy.

Marka Koźmińskiego stać na pewno na lepszą grę - potwierdzał to w sparingach. Nie da się kilkoma treningami nadrobić niegranie przez kilka miesięcy. Marek grał do końca dlatego, że w miarę obrona była szczelna po jego stronie. Nie robiłem zmian, bo był wynik po prostu. Widziałem, że trzeba by go było zmienić, chociażby ze względu na to, że nie trenował. Niedawno zaczął treningi i niedawno zaczął grać. Myślę, że każdy mecz będzie procentował i będzie na jego korzyść.


Wiesław Wojno: Dzisiaj śmiało mogę odpowiedzieć na wcześniejsze pytanie dziennikarzy: "Czy lepiej było grać w Szczecinie czy w Lubinie?". Już wiem, że na pewno w Szczecinie było lepiej grać, bo może przyszłoby zwycięstwo, wiara. Dzisiaj, to co pokazali moi zawodnicy w pierwszej połowie, to... naprawdę nie poznawałem ich. Oni grają 50% tego, co potrafią. Myślę, że nie wytrzymali ciśnienia. Inna była taktyka, inna realizacja - to było widoczne. Przestraszeni, grali bardzo niedokładnie, bojaźliwie i to było bardzo widoczne. Niemniej jednak powinni te 1:0 utrzymać, ale okazuje się, że znowu błąd w środku pola, później w "szesnastce" i to rzutuje na to, że tracimy bramkę, tracimy punkty. Druga połowa - nie mieliśmy nic do stracenia - chłopcy poszli do przodu, stworzyli kilka sytuacji bramkowych. W każdym bądź razie podeszli bardzo blisko Górnika, między innymi tego wynikiem był rzut karny. Los nie uśmiechnął się do nas. Brasilia, który na treningu na dziesięć strzela dziewięć, przestrzelił akurat dzisiaj. Ty by dało nam zwycięstwo, trzy punkty, no i myślę, że taki jakiś spokój psychiczny przed następnymi meczami.

Ten zespół nie potrafi grać pod dużą presją i potrzebuje dwóch, trzech zwycięstw - wówczas na pewno zaprezentuje swoje prawdziwe umiejętności. Czy jestem zadowolony? Nie jestem zadowolony, na pewno i z gry i z wyniku cieszyć się nie mogę. Niemniej jednak liczę na tych doświadczonych zawodników, że oni wezmą na siebie ciężar gry i poprowadzą ten zespół do zwycięstw.

Piłkarze nie wytrzymali ciśnienia, zagrali wbrew założeniom taktycznym. Obawiali się Górnika, zagrali zbyt zachowawczo. Jeżeli zawodnik nie potrafi dokładnie podać na 5 metrów, to widać w jego poczynaniach tę nerwowość i ona była widoczna i rzutowała na poczynania naszych zawodników.

Zawodnicy rywalizują o pozycję... i Kowalski i Drumlak... Moskalewicz również. Dzisiaj koncepcja gry była taka, że liczyliśmy na stałe fragmenty, na Nicińskiego, który bardzo dobrze gra głową. W rzutach rożnych mieliśmy nadzieję, że to właśnie on zagra skutecznie. Od początku było takie założenie, że wejdą Drumlak i Moskalewicz. Paweł Drumlak ma ogromne możliwości i liczę, że w najbliższych meczach pokaże się i będzie bardzo widocznym zawodnikiem.

Brasilia - on nie był w toku pełnych przygotowań, podobnie jak Koźmiński u trenera Fornalika. Będą u niego takie wahnięcia formy, raz zagra lepiej, raz gorzej, bo od początku się nie przygotowywał z tym zespołem... jeździł po Europie.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Grzegorz Lekki
20 głosów


Galeria zdjęć z meczu:
Po przerwie (2835)   (2265)  
Zanudzeni (2066)  Przybyli (1301)  
Nowy kapitan (994)  Grajki (940)  
Dla kolegi (907)  Na wczasach (882)  
Death ... (850)  Znudzona widownia (727)  


Wasze komentarze:
(16.03.2003) - hool_s (62.87.218.146): nieźle nieźle...mecz ne był najgorszy ale gole i niestrzelone karne to było coś 0kropnego
(16.03.2003) - emilok1727 (62.87.218.23): klapa na maxa
(16.03.2003) - TYKS (80.48.94.9): SUPER TORCIDA!!!!
(16.03.2003) - BOLO (217.30.139.69): NIE MA NA CO LICZYĆ TEN ZESPÓŁ NIE BĘDZIE GRAŁ LEPIEJ.
LICZENIE ŻE DRUMLAK W KOŃCU SIĘ PRZEŁAMIE NIE MA SENSU. DRUMLAKA TRZEBA JAK NAJSZYBCIEJ WYWALIĆ Z DRUŻYNY.
ZESPÓŁ ZAGRAŁ BEZ ŻADNEGO ZAANGAŻOWANIA JAK PANIENKI - SWIADCZY O TYM ILOŚĆ ŻÓŁTYCH KARTEK W TAK WAŻNYM MECZU STAWIA SIĘ NA ZAWODNIKÓW KTÓRZY BĘDĄ WALCZYĆ O KAŻDY METR BOISKA . DLA NAS KAŻDY MECZ A SZCZEGÓLNIE W LUBINIE JEST MECZEM BYĆ ALBO NIE BYĆ - TO NALEŻY WPOIĆ ZAWODNIKOM . NIE MAM PRETENSJI DO BRASILI NIE TAKIM ZAWODNIKOM SIĘ ZDARZA SPÓDŁOWAĆ KARNE. MAM NATOMIAST PRETENSJE DO TRENERA I ZARZĄDU ZA ZŁE PRZYGOTOWANIE DRUŻYNY DO SEZONU.
MY KIBICE ŻĄDAMY OD WAS WALKI W KAŻDYM MECZU OD POCZĄTKU DO KOŃCA NIE GRAJCIE JAK PANIENKI.
(16.03.2003) - P2A3W4E5 (68.185.102.229): druga liga na bank z taka gra
(16.03.2003) - blank (62.87.218.170): Zgadzam sie w pełni z Bolem. W niektórych momentach sobie myślałem czy chce im sie wogóle grać...?..Kompletne dno..zgraja niedojrzalych o kilka klas piłkarzy którzy chyba niewiedzą po co wychodzą na boisko i o jaką stawke grają..ale co to obchodzi takiego np Drumlaka którego i tak pewnie wali to czy Zagłębie spadnie do 2 ligi czy nie prędzej czy poźniej i tak odejdzie z Lubina..Mam nadzieje że nasze piłkarzyki się jak najszybciej przebudzą i zobaczą w jakim gównie siedzą i zaczną grać także dla siebie dla swojej kariery i dla naszego klubu..Co do Brasili widać było po dzisiejszym meczu że to chyba jedyny zawodnik który wie po co wychodzi na boisku..widoczny aktywny i co najważniejsze biegał szukał wolnego pola pozycji a nie stał i czekał na piłkje przy tym dłubiąc w nosie...szkoda tylko tego karnego no ale cóż ja mu wybaczam i życze żeby następnym razem mu sie powiodło...pozdro for hoolsów z Lubina...
(16.03.2003) - Dave (62.87.209.79): Jesteśmy na samym dnie, gorzej już być nie może... może być tylko lepiej.
(17.03.2003) - R. (80.49.220.89): W środę jest wyjazd do Szczecina z gworca Lubin Górniczy o 8.57 !!!!
(17.03.2003) - towar (217.96.242.93): Poczekamy, zobaczymy. Nie skazywalbym Zaglebia tak szybko.
(17.03.2003) - Byku (217.96.242.25): Słuchaj Blank!!!
Może ty byłeś na innym meczu niz my wszyscy . Nie bedę pisał o meczu bo każdy widział .!!!
Chodzi mi o wystep Brazyli"...........szukła gry , biegał..... Co on robił , chłop stał zagubiony , nic nie robił a biegavc to trzeba jak się chce grać w piłke nożna. To jakieś nie porozumienie trzymac takie go zawodnika na meczu jak on. Co on zrobił w meczu , bo nie wiem czy on grał ( po za jednym strzałem co wpadła bramka ).......no i karny . Żenada z tym Brasilią. I ten karny!!!!!!!!!!
Dajcie juz spokój temu Drumlakowi , co chłop mił sam wygrac mecz . Okiwac wszystkich i strzelic do pustaka.!!! Dla mnie tez trener jest slepy , czy nie widzi jak my wychodzimy z kontatakiem ( dwóch zawodników a reszta stoi z tyłu), to jak my możemy strzelić bramke ( z połowy). Czy ten Wojno tego nie widzi.
(17.03.2003) - Luk (62.87.214.59): Placki !!!
Może i Zagłębie grałosłabo ale wierze ze sie utrzymaja i w przyszłym sezonie razem górnikiem i Arka beda grali na dobrym poziomie !!!! Skoro Zgłebie jest takie słabe to czego nie wygraliscie , co ? Mam nadzieje zze w koncu ta presja minie i w Szczecinie wygraja !!!! Wierze w was !!!! Bede chodził tak jak zawsze na wszystkie mecze !!!! A kk powinien pomóc dopingiem !!!!!!
(17.03.2003) - blank (62.87.219.33): Byku popatrz najpierw na inne marionetki które biegały po boisku w tym meczu na ich tle Brasilia był zdecydowanie najlepszy..a jeśli tego niedostrzegasz to już twój ból..1 oficjalny mecz w barwach Zagłębia i już pokazał że jest o klase leprzy od pozostałych zawodników.. zresztą pewnie gdyby Brasilia strzelił tego karnego to byś sie podniecał nim i mówił jaki on jest zajebisty poprostu nie możesz tego przeboleć że przez Brasilie straciliśmy szanse na zwycięstwo w meczu...ale dobra poczekajmy jeszcze kilka meczy i tak jestem pewny że to będzie najbarwniejsza postać w naszej drużynie...pozdro..
(17.03.2003) - szef's (62.87.215.115): ...czarne chmury przeminą...
(17.03.2003) - Edek (62.87.214.165): Coś czuję drugą ligę w powietrzu ten mecz to pokazał, zegłąbie było bezndziejne, nie ma o czym marzyć
(17.03.2003) - KTOS (213.76.85.175): BYKU CZY TY W OGOLE BYLES NA MECZU? PRZECIEZ BRASILIA BYL NAJLEPSZY NA BOISKU ( NO MOZE NIE LICZAC LECHA, BO PARE PILEK WYLAPAL ). KAZDEMU ZDAZA SIE NIE WYKORZYSTAC KARNEGO. A DRUMLAK. DRUMLAK MIAL WYGRAC MECZ? PRZECIEZ ON SIE WYWRACAL NA PILCE. TAK SIE NIE GRA NAWET W B KLASIE. CALKIEM DOBRZE POKAZAL SIE MOSKALEWICZ I SZKODA ZE WSZEDL TAK POZNO, I NAPEWNA NIE POWINIEN ZMIENIC NICINSKIEGO BO TEZ NIE BYL NAJGORSZY POCHWALA ROWNIEZ DLA B. ZAJACA. BYL DOSC PEWNY OPROCZ TEJ SYTUACJI KIEDY ZAGLEBIE STRACILO GOLA, ALE NIE TYLKO ON ZAWINIL BO WSZYSCY STALI JAK ZAMOROWANI. IREK KOWALSKI JAK PRZESTANIE SIE KIWAC I PODAWAC DO PARTNEROW TO TEZ BEDA Z NIEGO LUDZIE. DOBRY MECZ MANUSZEWSKIEGO. OGOLNIE TROCHE EMOCJI BYLO ALE BRAK WYKONCZENIA SYTUACJI. POZDRO TO TYCH PALANTOW CO SIE OBWIESILI FLAGAMI A NIE POTRAFIA DOPINGOWAC DRUZYNY. MOZE WLASNIE NA TAKIE WSPARCIE CZEKA NASZA DRUZYNA , NIECH WIE ZE "ZAWSZE JESTESMY Z NIMI" NARKA
(18.03.2003) - Edi (195.116.30.189): W meczu z Górnikiem wystąpiło aż 8 zawodników którzy mają w metryce 30 i więcej lat. Tylko 2 zawodników miało mniej niż 25 lat.
Licząc średnią wieku grających w tym spotkaniu piłkarzy otrzymujemy 29 lat. Więc nie ma co się dziwić, iż chłopaki nie mają polotu, a przede wszystkim kondycji do gry przez pełne 90 minut. Jest to drużyna jednego sezonu bez solidnego zaplecza w postaci młodych i zdolnych piłkarzy, którzy w każdej chwili mogą dźwignąć ciężar gry.
Smutne to ale niestety prawdziwe.
Oglądając niedzielną potyczkę modlę się o pierwszą ligę. I tak na prawdę zwisa mi sztuczne oświetlenie czy też podgrzewana murawa, kiedy obserwuje poczynania naszych działaczy, a przede wszystkim piłkarzy. Panowie dla kogo wy chcecie grać, jeśli nie potraficie wygrywać meczów czy dla pustych trybun ? Gdzie wasz profesionalizm ? Zresztą co można wymagać od boiskowych emerytów ... (bez komentarza).
(19.03.2003) - BYKU (217.96.242.25): ... w odpowiedzi do słow napisanych przez Blanka.
Masz racje ,że na tle innych zawodnków Brasilia sie "wyróżniał" ( ale tylko bieganiem ) Dlatego moje zdanie na temat gry Brasili się nie zmieni . Nic nie pokazał (szczerze)!!!! Najlepszymi zawodnikami dla mnie byli Kazimierczak i Niciński ale we dójke nie da sie wygrać meczu nawet z Górnikiem. Pozdrawiam.
Pozdrowienia dla "KTOŚ" byłem na meczu i widziałem grę Naszych zawodników ale jak ty wychwalasz kogos tylko dlatego ,ze biegał ........(Nic dodać nic ując .....).......to jak my mamy wygrać mecz.
Pozdrawiam i Ciebie .

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A